Zawody

Oto zawody, w których braliśmy udział.

Częstochowskie podbiegi za nami

Na starcie 5 Biegu Częstochowskiego stawiła się dzisiaj sześcioosobowa ekipa Leśnych Ludków: Adrian, Andrzej, Kasia, Krzysiek, Sławek i Włodek. Wyniki zmagań z męczącą dziesięciokilometrową trasę można znaleźć pod tym adresem. Część zdjęć znajduje się w naszej galerii, natomiast na tej stronie można zobaczyć, jak finiszowaliśmy. Co więcej, Radek z zaprzyjaźnionego klubu Ambitnych Amatorów zamieścił na youtube filmik z wczorajszego biegu. Niestrudzony Prezes tak opisuje bieg...

W podziemiu

Wczoraj wieczorem zakończył się 12-Godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy w Bochni. Nasza drużyna w składzie: Andrzej, Włodek, Sławek i Łukasz przebiegła 61 okrążeń, pokonując tym samym ponad 149 km!

Po 8 godzinach Leśne Ludki zajmowały 36. miejsce, dwie godziny później byli już na miejscu 35, by ostatecznie ukończyć zawody na bardzo dobrej 34. pozycji.

Sam Prezes zdał relację z wyjazdu i zamieścił zdjęcia ze zmagań w kopalni.

Kolejna relacja

W zakładce Relacje umieściliśmy już opis Biegu Piastów autorstwa Andrzeja. Tym razem nasz długodystansowiec wziął udział w zawodach na dystansie 26 km. W świetnej formie ukoronował swój najbardziej udany sezon narciarski. Fotorelacja z biegu dostępna jest już w naszej galerii.

Sukcesów Andrzeja ciąg dalszy!

 

 

Spieszymy donieść o potrójnym sukcesie Andrzeja z ostatniego okresu!

Przede wszystkim z wielką radością informujemy, że w Plebiscycie na Sportowca Roku 2012 Gazety Myszkowskiej i Kuriera Zawierciańskiego Andrzej zajął 5. miejsce! Serdecznie gratulujemy i życzymy jeszcze więcej sukcesów sportowych i medialnych w tym roku!

 

A skoro o sportowych sukcesach mowa... Andrzej tydzień temu wystartował w maratonie narciarskim (63 km) w Tartu w Estonii, natomiast w ostatni weekend zaliczył podobny maraton (50 km) w Lahti w Finlandii.

Dostępne są już zdjęcia oraz szczegółowa relacja z tras. Gratulujemy raz jeszcze i... zazdrościmy warunków narciarskich! ;)

Bieg naprawdę dziki

W niedzielę Kasia, Sławek, Włodek (bieg) oraz Jarek (nordic) zaliczyli kolejny Panewnicki Dziki Bieg. Tym razem określenie "dziki" nadzwyczaj dobrze pasowało do opisu trasy biegu. Niedawne opady śniegu w połączeniu z nagłym ociepleniem spowodowały, że nogi i kijki rozjeżdżały się na wszystkie strony. Wkrótce pojawi się dokładniejsza relacja, tymczasem dostępne są już wyniki naszych śniego-błotnistych zmagań.