Relacja z Ossony i Biegu Świetlików

W sobotę po długotrwałych namowach Karola S. Postanowiłem wziąć udział w jakiś normalnych zawodach,no może prawie normalnych.Padło na Nocny Bieg Świetlików w Dąbrowie Górniczej.Dystans 6 km w około jeziora Pogoria III, start o godz.20.20, a przez pierwsze 100 metrów po starcie trzeba było mieć niezbędny eksponat czyli maseczkę na twarzy. Pogoda na szczęście zlitowała się nad nami i w czasie naszego startu nie padało.W kategorii NW wygrał gość który miał wygrać, czyli Karol S. Mnie przypadło miejsce gdzieś w drugiej połowie stawki.Wracając w nocy do domu samochodem w ostatniej chwili udało nam się wyminąć człowieka który beztrosko szedł sobie środkiem trasy.Wyglądał na niezbyt trzeźwego. W niedzielę rano popełniłem szaleństwo i stanąłem o godz 9.00 na starcie Ossona Cup gdzie postanowiłem nie szaleć i zrobić  dwa może trzy kółka, ale skończyło się na  pięciu, czyli półmaratonie i pobiciu mojego skromnego rekordu w półmaratonie na Górze Ossona o 12 min.Weekend uznaję za udany wreszcie jakieś fajne starty.Podziękowania dla Karola który przyjechał na Ossonę dopingować mnie oraz ekipę NGB. Tekst i zdjęcia Adriana.

 
 

Leave your comments

0 / 300 Character restriction
Your text should be less than 300 characters

People in this conversation

Comments (3)