Red Bull 400

15 sierpnia wraz z Łukaszem wystartowałem w bardzo specyficznym, wymagającym biegu Red Bull 400. Zawody te polegają w jak najszybszym wbiegnięciu/wspięciu się z samego dołu Wielkiej Krokwi na sam szczyt rozbiegu. Na dystansie 400 m pokonujemy ok. 140 m przewyższenia. Tego dnia ze względu na ograniczenia związanie z pandemią odbyły się 3 biegi. Pierwszy o nazwie „Rozbieg” startował o godzinie 9:30. Bieg drugi „Ku słońcu” o godzinie 13, natomiast ostatni „Wieczorne sprinty” o 16:30. Wszystkie biegi odbywały się na takich samych zasadach. W każdym biegu maksymalny limit uczestników wynosił 200 osób oraz dodatkowo, żeby zapewnić odpowiednio dużo miejsca dla uczestników, starty odbywały się w grupkach po ok. 30 osób. Grupy startowały co 15 min i był to limit w którym uczestnicy musieli dotrzeć na metę.
Wraz z Łukaszem zapisaliśmy się na bieg „Ku słońcu” (po udostępnieniu formularza rejestracyjnego, miejsca znikały w ekspresowym tempie i po kilku minutach listy startowe były już zamknięte). Grupy startowe układane były alfabetycznie według nazwisk, tak że Łukasz startował grupie pierwszej, natomiast ja w drugiej.
Od tego momentu opisane są moje własne odczucia dotyczące biegu. Relacja Łukasza znajdzie się poniżej.
Stojąc na starcie i patrząc przed siebie bardzo mocno odczuwało się wielkość skoczni i to w taki sposób, że nogi same się uginały, a w głowie pojawiały się myśli typu: „Na co ja się zapisałem…” Zastanawiam się co myślą osoby stające na starcie patrząc na skocznię mamucią w Planicy. Tak, zawody Red Bull 400 odbywają się na skoczniach narciarskich rozmieszczonych na całym świecie. Wraz z moimi towarzyszami z grupy przeprowadziliśmy szybką rozgrzewkę, później Adam Małysz dodał nam trochę otuchy swoim krótkim przemówieniem i wystartowaliśmy. Pierwsze 70 m pokonałem sprintem zajmując miejsce na początku stawki i zaczęła się wspinaczka. Po łącznie ok 110 m nogi odmawiały już posłuszeństwa, więc wszystko zależało już od głowy i determinacji dotarcia na szczyt. W najtrudniejszym odcinku nachylenie wynosiło 37 stopni. Po całej „wieczności” dotarłem do progu skoczni na którą wspiąłem się po specjalnie rozłożonym drewnianym podeście i rozpocząłem wspinaczkę na rozbieg. Powiedzenie „to tylko 100 metrów” w tym przypadku nie nastawiało optymistycznie. Krok po kroku, utrzymując równe tempo zmierzałem w stronę mety. Muszę jeszcze dodać, że start w takim biegu dał mi możliwość przyjrzenia się z bliska całemu obiektowi. Dosłownie z bliska, ponieważ  podczas wspinaczki głowa znajdowała się ok 0,5 m od sztucznej trawy a następnie rozbiegu. Unosząc głowę ku górze zobaczyłem znacznik „20 m do mety”. Szczerzę przyznaję, że to było najdłuższe i najgorsze 20 metrów w mojej niezbyt długiej karierze sportowej. Radość z dotarcia na szczyt pojawiła się u mnie po dobrych 15 minutach. Mógłbym napisać, że ból nóg był okropny, ale byłoby to kłamstwo. Przez kilka minut po mecie nóg w ogóle nie czuć. Dodatkowo pieczenie w płucach i krwawy posmak utrzymywały się przez dobre 45minut, a kaszel podczas próby zaśmiania się przez 2 kolejne dni. Po ochłonięciu i przemyśleniu na spokojnie całej imprezy z niecierpliwością wyczekuję aż ruszą zapisy na kolejną edycję za rok.
Garść statystyk:
Do mety dotarłem na 6 miejscu z 33 startujących w mojej grupie.
Czas jaki uzyskałem wynosi 6’07.
W całym biegu „Ku słońcu” uplasowałem się na 33 miejscu na 183 startujących
Sumując czasy ze wszystkich trzech biegów znajduję się na 110 miejscu. Startujących było 546.
W ramach ciekawostki mogę dodać, że tego dnia pobity został rekord skoczni i wynosi on aktualnie kosmiczne 3’37. Szok…

Leave your comments

0 / 300 Character restriction
Your text should be less than 300 characters

People in this conversation

Comments (2)

  • Guest (Tech)

    I recently came across your article and have been reading along. I want to express my admiration of your writing skill and ability to make readers read from the beginning to the end. I would like to read newer posts and to share my thoughts with you.

  • Guest (techmartin)

    I have bookmarked your website because this site contains valuable information in it. I am really happy with articles quality and presentation. Thanks a lot for keeping great stuff. I am very much thankful for this site. 12 Gauge Firearms