Ludki w Radomsku

W niedzielę 2 czerwca ekipa Leśnych Ludków w składzie: Sławek, Michał, ja i wspierająca nas, jak i startująca, Kinga, odwiedziliśmy Radomsko, które z każdym rokiem coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na biegowej mapie Polski. Odbywający się tu Memoriał Mariana Szymańskiego pomimo tego, że nadal można go zaliczyć do zawodów kameralnych, rok po roku zdobywa popularność.
Tym razem organizatorzy przygotowali trzy dystanse biegowe: 5 km, 10 km i 21 097 m czyli półmaraton.  Trasa biegu nie posiadała atestu, co otworzyło furtkę do domysłów na temat faktycznej jej długości. Wystarczy rzut oka na czasy zwycięzców na dystansach 10 km i półmaratonu, aby w głowie pojawiła się wątpliwość, czy aby na pewno mieliśmy do czynienia z rzetelnie odmierzoną trasą. Tak czy inaczej nie odebrało to nam satysfakcji z pokonanych kilometrów. Kinga zmierzyła się z dystansem 5 kilometrów. Dla mojej Narzeczonej był to debiut na biegowych ścieżkach w sezonie 2019 i w ogóle debiut na radomszczańskich zawodach. Niestety nie widziałem, czy wbiegała na metę z uśmiechem na twarzy, bo w tym czasie walczyłem z niemiłosiernym upałem gdzieś na asfaltowym odludziu, ale wiem, że na ostatnich metrach popisała się finiszem, który dał Jej zwycięstwo nad biegową partnerką, z którą pokonała większość dystansu. Tymczasem Tata (Sławek) i Michał mierzyli swoje siły na dwukrotnie dłuższej trasie. Choć ich czasy były dalekie od życiówek, to trzeba oddać sprawiedliwość, że warunki pogodowe były wyjątkowo dokuczliwe. Tata był bardzo bliski stanięcia na podium, zajmując 4 miejsce w swojej kategorii wiekowej. Ja, trochę lekkomyślnie, postanowiłem wystartować w półmaratonie. Szczerze przyznam, że mocno żałowałem tej decyzji w drugiej części zawodów, kiedy opadłem z sił i jedynym moim marzeniem było rychłe spotkanie z metą zawodów. W dość kiepskiej formie wtoczyłem się w końcu na metę, z czasem o którym lepiej nie wspominać, ale za to ze zwycięstwem w kategorii wiekowej (!). Radomsko znowu okazało się dla mnie łaskawe i podobnie jak w zeszłym sezonie na 10 km tak i tutaj, pomimo słabszej dyspozycji stanąłem na najwyższym stopniu podium.
Trenujemy dalej, przygotowując się do kolejnych zawodów, a na koniec pozytywna nowina – Parkrun zawitał do Częstochowy. Sławek i Michał 1.06.2019 „ochrzcili” już nową trasę. Polecamy i zapraszamy w każdą sobotę na godzinę 9:00, Lasek Aniołowski.
 

Leave your comments

0 / 300 Character restriction
Your text should be less than 300 characters
Missing reCAPTCHA keys

People in this conversation

Comments (1)

  • Guest (hosting)

    https://alumni.mzumbe.ac.tz/images/cheap-hosting-packages-54259.jpg