V Bieg Papieski w Poczesnej

Do Poczesnej Ludki mają niezbyt daleko, dlatego nie dziwi ich liczny udział w Biegu Papieskim.  Najdłuższy dystans (12 km) przebiegł Andrzej, dla którego był to ostatni sprawdzian przed startem w maratonie w Dreźnie. Wypadł pozytywnie, liczymy na dobry start za naszą zachodnią granicą. Również Zbyszek i ja całkiem dobrze, jak na nasze możliwości pobiegliśmy szóstkę. Ale nasi „nordikowcy” to czołówka tych zawodów. Na podium nie stanęli (nie było kategorii wiekowych), ale miejsca w pierwszej dziesiątce, lub tuż za nią, to powód do chwały. Najszybszy z Ludków był Jarek, za nim do mety dotarli Kasia, Janek i Adrian. W losowaniu wielu nagród najlepsza dostała się Jarkowi(zasłużenie!). Była to rozmowa (na pewno owocna) z proboszczem parafii. Po prawie godzinnym losowaniu mnie dostała się ostatnia nagroda(książka). Trasa biegu fajna, niezbyt trudna, oprócz ponad dwukilometrowego odcinka po sfatygowanej, prastarej kostce brukowej. Pogoda cudowna, idealna do wszelkich zawodów sportowych i nie tylko. Start i meta, jak przystało na Bieg Papieski przy kościele parafialnym.
Dziękujemy Agnieszce i Asi za robienie fotek i kibicowanie, oraz Kamilowi za kibicowanie. Z naszymi kibicami liczba Ludków w tych zawodach wyniosła równą dyszkę. Szkoda, że zachorował Zyga, bo ominęły go dwie nagrody – dla najstarszego zawodnika i z losowania.

Leave your comments

0 / 300 Character restriction
Your text should be less than 300 characters
Missing reCAPTCHA keys

Comments

  • No comments found